Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Komunikacja, NLP, rozwój osobisty

Skazani na sukces, czyli wyrok w...

30 listopada 2018

Wygląda na to, że przed bombardowaniem sukcesem nie da się w obecnych czasach uciec. Podlany propagandowym obornikiem sukces zdradziecko nas...

10-ty dzień miesiąca, czyli pora bicia pokłonów ZUSowi

10 marca 2014, komentarze (6)

Urodziny mamy raz w roku (jeśli ktoś ma częściej, to niech się pochwali), imieniny generalnie też, a ZUS świętuje co miesiąc i równie często dostaje prezenty. Dziś 10-ty dzień miesiąca, więc osoby prowadzące np. działalność gospodarczą właśnie do dziś muszą dać tej instytucji wymuszony prezent, czyli opłacić comiesięczny haracz.

Nie będzie o żadnym konkretnym oddziale – będzie o osobliwej formie zusowskiej komunikacji. Albo raczej braku komunikacji. Bo ZUS pozostaje niewzruszony jak prawdziwy trup, szczególnie w kwestii stosunków ze swoimi klientami, wciąż traktowanymi jak uciążliwi petenci.

Musiałem wcisnąć dzisiaj „enter”, po czym z konta ubyło mi ponad tysiąc złotych, i tak jakoś przypomniałem sobie o sprawie, o której nie tak dawno słyszałem.

A sprawa w wielkim skrócie wyglądała tak: w 2009 roku ZUS zezwolił obywatelom łączyć emeryturę z pensją bez zwalniania się z pracy. Niestety wkrótce główni zainteresowani dostali pismo, że już nie można łączyć emerytury z pensją i aby otrzymywać emeryturę wypadałoby się zwolnić z pracy. Trybunał Konstytucyjny nakazał przywrócenie przywileju, a ZUS zaczął znów wypłacać to, co etatowemu obywatelowi należne, tyle że dopiero od wydania orzeczenia Trybunału 22 listopada 2012 roku. I znowu zrobiło się głośno, że gdzie są wcześniejsze świadczenia. No i do roboty wziął się parlament i specjalną ustawą z 19 lutego nakazał ZUSowi wypłacić również zaległe należności.

I tu się zaczęła zabawa. Bo o ile ZUS z radością przysyłał pisma informujące o tym, że zabiera przywileje, tak informacji o tym, że można odzyskać także zaległości, już nie.

Bo kiedy to ty musisz coś zapłacić ZUSowi, ten skrupulatnie ci o tym przypomina, kiedy jednak powinieneś dostać jakieś pieniądze z ZUSu, pojawiają się poważne przeszkody administracyjno-komunikacyjne. Bo ZUS nie lubi wypłacać, dlatego nie informuje. Informuje tylko o tym, że zalegasz. Ciągła jazda ulicą jednokierunkową. To dopiero zorientowanie na klienta!

Aby odzyskać zaległości, trzeba wystąpić do ZUSu z wnioskiem. I pewnie trzeba będzie spełnić milion formalności. A w przypadku informacji o odebraniu czegoś nic nie trzeba było spełniać. A może to taka zachęta, żeby Polacy zostali przedsiębiorcami i wzięli los w swoje ręce? No, no, mogłoby być ciekawie.

A z jakiego powodu ZUS nie informuje, że można odzyskać kasę? Bo nie musi. Nie bo nie. W ten sposób może zaoszczędzić sporo pieniędzy. Ciekawe, na co te środki zostaną przeznaczone. Pewnie na rozwój przedsiębiorczości i rozwijanie świadomości społecznej. Żartuję.

Pisałem ostatnio, że polepsza się obsługa w urzędach, oczywiście zwłaszcza wtedy, kiedy przychodzisz tam jako człowiek, a nie petent awanturnik. Sytuacja wygląda inaczej, jeśli przychodzisz jak człowiek, a zostajesz potraktowany jak petent awanturnik przez urzędnika, który wyciera tyłkiem krzesło i pobiera stałą pensję z podatków płaconych przez przedsiębiorców. I pozostaje tylko zastanowić się, czy to zwykła arogancja czy zaplanowane działanie.

6 komentarzy

, 10.03.2014, 22:20

ZUS to temat rzeka... A Zakład Utylizacji Szmalu to chyba najwłaściwsze tłumacznenie skrótu. Czyżbyś Mariusz miał niskie ciśnienie? bo to temat, który skutecznie je podnosi. Czekam na Twoje wpisy na weselsze tematy :)

Mariusz Włoch, 10.03.2014, 22:25

No tak, to może być lekarstwo na niskie ciśnienie, chociaż już nauczyłem się podchodzić do tego tematu z należytym spokojem. To chyba najlepsze, co można zrobić w odniesieniu do takich korporacji. Choć pieniędzy szkoda, bo można by zrobić za tę kwotę coś pożytecznego.

Mikos., 11.03.2014, 02:06

Ciekawa teza, że ZUS zaoszczędzone środki przeznaczy na rozwój przedsiębiorczości ! Jest sposób na tą instytucję . Po szczegóły zapraszam do kontaktu z Kancelarią Przedsiębiocy .

Kuman, 16.03.2014, 20:22

A kto wam każe płacić ZUS? To przypomina sytuację w której ktoś objada sie niezdrowym jedzeniem i narzeka ze tyje. A wystarczy zmienić dietę. I podobnie z ZUSem Ja nie znam przepisu który nakazuje płacenie do ZUS pieniędzy bez względu na okoliczności. No chyba ze ktoś sie uprze przy umowie śmieciowej jaką jest umowa o pracę, albo przy prowadzeniu firmy na imię i nazwisko. Na szczęście są "dietetycy" o których wspomniał Mikos. Oni wiedza jak pracować bez karmienia tej Hydry

Mariusz Włoch, 17.03.2014, 16:47

No to napisz coś więcej o tych "dietetykach"

, 17.03.2014, 17:27

Kuman, a jak ci zabraknie właśnie tych 600 złotych z ZUS na przeżycie za 30 lat?