Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Nauka języków

DCM angielski 3, czyli językowa saga...

19 grudnia 2019

Dziś do druku trafiła trzecia część językowej sagi DIRECT COMMUNICATION METHOD angielski: DCM angielski 3. Zapowiadałem jej wydanie już...

Dotrzymać słowa, czyli o zawartości gramatycznej DCM angielski 3

29 stycznia 2020

DCM angielski 3 spełnia swój dydaktyczny obowiązek od miesiąca, więc udając, że mam tzw. wolną chwilę, piszę jeszcze parę słów o jej zawartości. W poprzednim artykule znalazły się informacje bardziej dotyczące fabuły, tym razem będzie o gramatyce. A w trzeciej części sagi DIRECT COMMUNICATION METHOD angielski pojawiają się instrumenty językowe, dzięki którym twoja wypowiedź moje brzmieć naprawdę „bogato”.

Tak naprawdę ciekawą i spójną wypowiedź potrafisz zbudować już na samym początku DCM angielski 1, potem dochodzą środki, które tylko dają ci więcej możliwości. Zapytasz być może – jak to zrobić na zupełnie podstawowym poziomie? Odpowiedź jest niezwykle prosta – cały trik polega na umiejętnym łączeniu prostych środków wyrazu i budowaniu z nich czegoś, co zabrzmi dobrze i przekażesz dzięki temu pewną treść (pisałem o tym w artykule Sztuka łączenia, czyli jak zostać artystą językowym). Treść prostą, że wyjaśnię, bo na początku każdego kursu niejako „obowiązują” pewne kanony tematyczne – skąd pochodzisz, czym się zajmujesz, co lubisz robić. Wszystko oczywiście podlewam gramatycznym sosem, bo przecież na postępie gramatycznym opiera się postęp związany z progresem leksykalnym.

Co takiego znalazło się zatem w DCM angielski 3, podręczniku, który pod kątem poziomu zaawansowania określam w pewanym uogólnieniu jako A2/B1? „Trójka” kontynuuje temat wprowadzony pod koniec DCM angielski 2, czyli budowę i zastosowanie czasu present perfect. Od tego momentu trzy formy czasownika są już twoimi nieodłącznymi towarzyszami. Mówisz o teraźniejszości, przyszłości i przeszłości, a teraz na dodatek potrafisz je ze sobą połączyć. Dla bardziej precyzyjnego wyrażenia przypuszczeń użyjesz drugiego trybu warunkowego (second conditional), porównasz go z pierwszym, po czym nie będziesz miał żadnych wątpliwości, kiedy potrzebujesz pierwszej, a kiedy drugiej konstrukcji. Pomogą ci w tym oczywiście niezawodni bohaterowie, którzy mówiąc o swych przekonaniach, planach i różnorakich neurozach, wskażą ci właściwą lingwistyczną odnogę twej głównej drogi.

W „Trójce” znalazła się masa konstrukcji mniejszego kalibru, acz niezwykle ważnego – had better, used to, it seems to me itp. Prezentuję też przykłady, w których widzisz jasną różnicę między słowami typu excited i exciting, tired tiring. To oczywiście pomaga, kiedy pojawiają się nowe czasy – past continuous oraz future continuous. A kiedy już doskonale mówisz o tym, co robiłeś, kiedy zadzwonił do ciebie ktoś znajomy, czy dla odmiany co będziesz robił dokładnie o tej porze za dwa dni, nadchodzi moment zapoznania się z tematem, który wśród uczących się angielskiego (choć nie tylko w tym przypadku) budzi osobliwy popłoch – strona bierna. A strona bierna to prosty zwór, do którego podstawia się właściwe dane. Cała reszta w każdym języku działa dokładnie tak samo – język to matematyka, czyli masz pewien schemat, dobierasz właściwe dane i masz gotową wypowiedź. I wcale nie trzeba kombinować, wystarczy stosować wzór.

W DCM angielski 3 znajdziesz dużo na temat zastosowania czasowników modalnych, jest tryb rozkazujący i spokrewnione z nim konstrukcje typu want somebody to do something itp. Ten manewr przygotowuje cię do tematu, którym zajmuję się w DCM angielski 4, więc póki co to mała tajemnica. „Trójka” to comment tags oraz question tags – to nie to samo, ma się rozumieć. DCM angielski 3 zamyka czas present perfect continuous – wprowadzam go na końcu, a więcej na temat zastosowania tej konstrukcji dowiesz się w kolejnej części.

Nie wypisałem tu wszystkiego, co znalazło się w DCM angielski 3 – pełne zestawienie zawartości gramatycznej i leksykalnej znajdzie się na nowej wersji strony wydawnictwa, która ruszy – tak grożą informatycy – jeszcze w styczniu. Trochę w to wątpię, ale udaję, że jest inaczej. Niech się chłopaki wykażą, kto wie, może uda im się dotrzymać słowa?

A przy okazji, jak to jest z tobą? Czy kiedy zobowiązujesz się do systematycznej nauki języka, to dotrzymujesz słowa? Po wielu latach praktyki językowej i pracy z ludźmi mogę śmiało powiedzieć, że to kluczowy czynnik w osiąganiu postępów. To nie magia, to praca. Ciężka, systematyczna praca. Bo w nauce języków – ani w niczym innym – nie ma cudów, jest tylko, na co sobie zapracujesz. Więc obiecaj sobie, że weźmiesz się do roboty. I dotrzymaj słowa.

Pomogą ci w tym książki DIRECT COMMUNICATION METHOD, jeśli właściwie z nich skorzystasz. Patrzenie na książkę albo wkładanie jej pod poduszkę nic ci nie da. Powtórzę – nauka języka to nie magia. To praca. Praca np. z podręcznikiem. Wiesz, gdzie go kupić. 

Brak komentarzy